czwartek, 1 września 2016

Prolog






Białe kimono przywdziewające kwiat, szarpane delikatnym wiatrem.

Zmartwiona twarz dziewczynki, która zbyt wcześnie musiała stać się kobietą, otoczona wianuszkiem włosów.

I czerwone korale w ciemnych włosach, które już nigdy miały nie urosnąć.

Wszystkie losy plączą się we cztery strony świata niczym nitki pajęcze. Niektóre zniszczyć może polny wiatr, inne obronną ręką wyjdą z huraganu. Jedne piękne, pobłyskują srebrzyście w słońcu, ale każde po coś stworzono.


Prowadzą do sedna rzeczy, pośmiertnej odpowiedzi. Sekretu Boga. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz